Was zanteresowało

sobota, 2 lutego 2013

Przyjaciele...

Przyjaciele... Kim byśmy bez nich byli? Moja odpowiedź brzmi... Nikim.
Uważam, że przyjaciele, to najwspanialszy prezent od losu. Ci prawdziwi, zawsze są i będą.
Mam przyjaciółkę, którą kocham jak siostrę. Nie wiem co by się stało ze mną gdyby nie Ona.
Poznałyśmy się w gimnazjum i na początku nie było łatwo. Ja miałam swoich znajomych, a Ona swoich. Przyjaźnić zaczęłyśmy się dopiero w trzeciej klasie gimnazjum i mimo tego, że chodzimy do różnych szkół między nami nic się nie zmieniło. Spotykamy się i spędzamy razem czas. Mogę jej powiedzieć wszystko, ufam jej. Na tym polega prawdziwa przyjaźń, na wzajemnym zaufaniu.


Kiedy miałam 11 lat straciłam kilka przyjaciółek. Znałyśmy się od dziecka. Bawiłyśmy się, organizowałyśmy imprezy, wyjeżdżałyśmy na wakacje, a nawet miałyśmy swój własny klub "Roztańczone Różyczki" (blog tego klubu jest ciągle w internecie), w którym tańczyłyśmy i występowałyśmy. Prawdopodobnie byłam najbardziej sporną osobą w tym towarzystwie, odchodziłam i wracałam.
Któregoś dnia tak się pokłóciłyśmy, że nigdy mi tego nie wybaczyły. Czasami żałuję tego, ale czasu już nie cofnę, niestety...
Z tego towarzystwa przyjaźniłam się dalej z jedną osobą. Dwa lata temu, straciła kogoś bliskiego w wypadku, co ją bardzo zmieniło. Któregoś dnia powiedziała o kilka słów za dużo. Wbiła mi nóż w plecy, a tydzień później kiedy odezwała się jakby nigdy nic się nie stało, przekręciła go.
Morał z tej historii jest taki, że jednym słowem można zniszczyć wiele lat przyjaźni.

Przyjaźń to coś, co trzeba pielęgnować, dbać. Z biegiem lat może ona przepaść, albo przetrwać.
Są chwile, których żałuję, ale się też momenty, które zmieniły moje życie i którym jestem wdzięczna. Dbajmy o to co mamy, bo gdy to stracimy będziemy tego cholernie żałować.

Na koniec tego postu chciałabym podziękować mojej najlepszej przyjaciółce Monice, za to, że jest, za to że wytrzymuje moje humorki i za wiele, wiele, wiele innych rzeczy :) Dziękuję Ci :*

Od lewej: Ja i Monika 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad...