Was zanteresowało

piątek, 1 lutego 2013

Futrzani przyjaciele

Psy, koty, gryzonie, ptaki, rybki... Większość z nas ma lub miało zwierzątko. W mojej rodzinie od zawsze były zwierzęta, wszystkie możliwe: psy, koty, myszoskoczki, króliki, myszy, papugi, a nawet.. jeż. To była taka śmieszna historia, która opowiedziała mi kiedyś babcia, a mianowicie mój dziadek (Ś.P.) znalazł jeża i zabrał go do domu. Strasznie się tłukł, więc któregoś dnia babcia go wypuściła :D W moim przypadku zwierzaki miały dobrze.

Są zwierzęta które nie miały tyle szczęścia. Cierpiały i dalej cierpią katusze. Są bite, terroryzowane itp. To straszne... Jest to poważny problem ponieważ w dzisiejszych czasach coraz więcej zwierząt jest porzucanych. Po świętach do krakowskiego schroniska trafiło bardzo dużo czworonogów, których właściciele postanowili się pozbyć. W wakacje jest jeszcze gorzej, bo nie które zwierzaki zostają porzucone w lasach, na odludziu i bezlitośnie przywiązane do drzew, słupów. To podchodzi pod okrucieństwo, a kara za tą zbrodnię jest według mnie za mała. Jest to pozbawienie wolności 3 - 5 lat, lub kara grzywny. I to wszystko za ich cierpienie?!
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że zwierzęta też mają uczucia. Czują ból, odrzucenie, przywiązanie czy nawet miłość i wierność. Ludzie zadający cierpienie niewinnemu zwierzęciu powinien poczuć to samo.
Niestety, nasze państwo nic na to wszystko nie poradzi. Nie chcę wyjść na kolejną krytyczkę naszego rządu, bo to nie ma sensu. Dlatego popieram takie organizacje jak Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które ma swoją siedzibę w każdym większym mieście. Jako, że mieszkam w Krakowie zapraszam TUTAJ.
Na szczęście są ludzie, którzy kochają zwierzęta i mają w domu takich futrzanych przyjaciół. Zróbcie taki krótki eksperyment: zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie wasze życie bez futrzaka. Po chwili otwórzcie je... Ciężko, prawda? Na tym polega przywiązanie. Nie wyobrażacie sobie życia bez waszych zwierzaków. Dlatego właśnie kochajcie je, dbajcie i dajcie im tyle ciepła i miłości ile się da do końca ich życia.

Na koniec dodam zdjęcie mojego maleństwa :)

To jest Puszek, ale ja lubię na niego mówić Ciupito :)


A wy, jakie macie zwierzęta?

1 komentarz:

Zostaw po sobie ślad...